9 lip 2020

Hermann Pernsteiner najlepszy w alpejskich czasówkach

Niewiele ponad pół godziny zajęła Hermanowi Persneinerowi wspinaczka na 11-km odcinek słynnego Grossglocknera i pokonanie 900 m przewyższenia. 5-km odcinek Kitzbüheler Horn (750 m przewyższenia) przejechał w ponad 20 minut. Pozwoliło to wygrać kolarzowi Bahrain McLaren obie alpejskie "czasówki".

Pandemia koronawirusa wstrzymała wiele aktywności, w tym wyścigi kolarskie. Zawodowy peleton wróci na start w World Tourze za ok. trzy tygodnie, jednak już teraz niektórzy kolarze biorą udział w alternatywnych formach rywalizacji, nie tylko wirtualne z wykorzystaniem platformy Zwift. W ostatnich dniach Hermann Pernsteiner z Bahrain McLaren wygrał dwie indywidualne jazdy na czas rozgrywane na dwóch legendarnych podjazdach w Austrii: Grossglockner i Kitzbüheler Horn.

Zmagania te rozpoczęły serię górskich „czasówek” na najważniejszych austriackich podjazdach („Hart und härter Challenges”). W pierwszej z nich kolarze rywalizowali na słynnym alpejskim podjeździe Grossglockner. Zawodnicy na 11-km odcinku musieli pokonać 900 m przewyższenia, w końcówce mierzyli się też z mocnym czołowym wiatrem. Spragnieni rywalizacji zawodnicy nie zamierzali się oszczędzać. Na stromym podjeździe to jednak Hermann Pernstainer najdobitniej pokazał, że nie próżnował w czasie wolnym od wyścigów. Od początku ruszył mocnym tempem, wypracował odpowiednią przewagę, którą sukcesywnie powiększał, by na mecie zameldować się z czasem 32 min 42 s, 48 s przed Riccardo Zoidlem, który w poprzednim sezonie ścigał się w barwach CCC Teamu.

Pernsteiner był bardzo zadowolony ze zwycięstwa. – To bolało. Tak naprawdę nie miałem pomysłu, jakim tempem jechać, ale waty, które generowałem, były bardzo dobre. Uważam więc, że jestem na dobrej drodze, by osiągnąć w tym sezonie dobre rezultaty.

Dzień po wspinaczce na Grossglockner rywale kolarza Bahrain Mclaren mieli okazję zemścić się na nim na kolejnym ważnym austriackim podjeździe: Kitzbüheler Horn. Wyzwaniem była zwłaszcza jego końcówka z ponad 20% nachyleniem. Na 5-km odcinku i 750 m przewyższenia Hermann Pernsteiner znów jednak nie miał sobie równych. Po raz kolejny drugi był Riccardo Zoidl, który finiszował 32 s za Pernsteinerem. Na tym podjeździe austriacki zawodnik ekipy Meridy zakończy swój start w cyklu „Hart und härter Challenges”. Zamiast udziału w kolejnych „czasówkach” będzie przygotowywał się z grupą Bahrain Mclaren w Dolomitach, szlifując formę na słynnym Passo Pordoi. W tym samym czasie sprinterzy grupy razem ze swoimi pomocnikami będą doskonalili swoje sprinterskie pociągi w okolicach Fryburga w Niemczech. Trzecia grupa kolarzy Bahrain McLaren wytypowanych do wspierania Mikela Landy w Tour de France przebywa obecnie razem ze swoim liderem na zgrupowaniu w Alpach Francuskich.

HART UND HÄRTER CHALLENGES, WYŚCIG 1: GROSSGLOCKNER, 11 KM
1. Hermann Pernsteiner, Team Bahrain-McLaren, 32:43
2. Riccardo Zoidl, + 0,48
3. Jonas Rapp, + 1,22 

HART UND HÄRTER CHALLENGES, WYŚCIG 2: KITZBÜHELER HORN, 5 KM
1. Hermann Pernsteiner, Team Bahrain-McLaren, 20:40
2. Riccardo Zoidl, + 0,32
3. Jonas Rapp, + 0,50