Location & Language Selector
Please select location or visit OUR GLOBAL MERIDA WEBSITE
Mission 9000 świetnie oceniony, "rower gravelowy dla szosowców"
9/10 to ocena, którą brytyjski serwis road.cc przyznał Meridzie Mission 9000. W swej recenzji nie szczędzi pochwał wyścigowemu rowerowi gravelowemu.
Z oryginałem materiału można się zapoznać tutaj, poniżej przedstawiamy tłumaczenie fragmentów.
"Merida Mission 9000 to część nowej gamy wyścigowych rowerów gravelowych/allroad tej marki – maszyn, które zacierają granice rozwoju między współczesnymi gravelami a szybkimi rowerami szosowymi endurance. W efekcie otrzymujemy sztywny, zwinny i zapewniający mnóstwo frajdy rower na różne nawierzchnie, który w swojej cenie oferuje wyjątkowo bogate wyposażenie.
Plusy
Dobry stosunek jakości do ceny.
Duży zakres przełożeń.
Wrażenia z jazdy jak rowerem szosowym.
Minusy
Aerodynamiczna kierownica ogranicza montaż świateł itp.
Ocena
9/10.
Jazda
Nazwa Mission nie jest nowością w ofercie Meridy. Wcześniej dotyczyła modeli przełajowych, takich jak Mission CX Force Edition, który recenzowaliśmy w 2020 roku. Najnowsza odsłona serii Mission została dostosowana do obecnych trendów […], przede wszystkim do rozwoju kategorii allroad, dając wszechstronność i elastyczność szosowcom, którzy nie chcą ograniczać się wyłącznie do asfaltu.
Jak zapewne dobrze wiecie, rowery typu gravel […] nieustannie ewoluują. Wiele nowych modeli coraz wyraźniej zbliża się do rowerów górskich: oferują coraz większy prześwit na opony, większe możliwości przewożenia bagażu, a nawet – o zgrozo (choć to kwestia oceny) – amortyzację!
Mission nawiązuje do początków gravelowej jazdy, jego geometria jest zbliżona do tej, którą można znaleźć w rowerach szosowych typu endurance, co zapewnia sportową pozycję i odpowiednie prowadzenie. Jednocześnie rower pozwala zamontować opony o szerokości umożliwiającej jazdę zróżnicowanymi nawierzchniami, a wszystko to przy zachowaniu smukłej i aerodynamicznej sylwetki ramy.
Gdy po raz pierwszy zobaczyłem model Mission w biurze, nie miałem żadnych złudzeń co do jego przeznaczenia. Jego sylwetka zdradza konkretny zamysł: koła o wysokim profilu, zintegrowany kokpit oraz aerodynamiczne szczegóły ramy wskazują na jedno – szybkość. I nie jest to tylko kwestia wyglądu: wystarczy wsiąść na rower, by przekonać się, że Mission rzeczywiście zapewnia konkretne osiągi.
Niewielu z nas mieszka na tyle blisko szutrowej trasy, by móc do niej łatwo dotrzeć, ja również nie jestem wyjątkiem, więc każda przejażdżka zazwyczaj zaczyna się od odcinka asfaltowego. Model Mission od razu sprawiał wrażenie dynamicznego; wynika to częściowo z jego stosunkowo niskiej wagi (8,4 kg), ale przede wszystkim z przemyślanej geometrii ramy.
Przykładowo, ze względu na większy prześwit na opony widelec w modelu Mission jest o 20 mm dłuższy niż w pokrewnym rowerze szosowym Scultura Endurance, jednak główka ramy jest w nim o 40 mm niższa. W rezultacie Mission ma mniejszą wysokość ramy oraz większy zasięg. Dzięki temu ma nieco agresywniejszą charakterystykę.
Dodając do tego 73,5-stopniowy kąt podsiodłowy dla świetnego transferu mocy, nie dziwi, że Mission sprawia wrażenie tak dopasowanego. Rozmiar M odpowiadał mi idealnie [...].
Od razu dało się również zauważyć, jak sztywna jest rama w okolicach suportu oraz w swojej dolnej części. Podczas jazdy na stojąco nie było czuć żadnego uginania się, a przód roweru wykazywał równie dużą sztywność podczas zjazdów czy gwałtownego hamowania.
Przez ostatnie kilka miesięcy używałem roweru gravelowego jako maszyny do jazdy w każdych warunkach, wyposażając go w opony Pirelli P Zero Race TLR o szerokości 40 mm. Założenie ich do Missiona na potrzeby typowo szosowych przejażdżek uwolniło jego potencjał na asfalcie. Rower jechał po prostu jak szosówka – może nieco cięższa (każda z tych opon waży 471 g), ale nie wpłynęło to negatywnie na jego responsywność ani frajdę z jazdy.
Prowadzenie jest szybkie, ale nie na tyle gwałtowne, by sprawiać trudności – bardzo przypomina charakterystykę szosowego roweru typu endurance. Rama przekazuje mnóstwo informacji zwrotnych, dzięki czemu dokładnie czułem, jak rower zachowuje się pode mną, pozwoliło mi to znacznie mocniej naciskać na trudnych technicznych zjazdach, niż myślałem.
Jeśli przyglądacie się takiemu rowerowi, prawdopodobnie bardziej interesuje Was to, jak sprawuje się poza szosą. Mogę śmiało powiedzieć, że nie będziecie zawiedzeni.
Zacząłem intensywnie jeździć na rowerach gravelowych w 2016 roku, głównie na modelu GT Grade, na którym wystartowałem w edycji Dirty Reiver z 2017 roku. Dzięki oponom o szerokości 32 mm jazda nim była przyjemna, choć momentami dość ryzykowna. Model Mission oferuje podobną frajdę, ale bez tej niepewności – możliwość założenia opon o szerokości 40 mm sprawia, że rower stać na więcej.
Na luźniejszych nawierzchniach prowadzi się niemal tak samo jak na szosie. Jest stabilny, łatwo go kontrolować, a między maszyną i jadącym tworzy się dobra więź. To niezwykle »rozmowny« rower, wszystkie informacje zwrotne, o których wspominałem wcześniej, dochodzą do głosu na szutrze, co pozwala na bardzo śmiałą jazdę.
Cały rower jest po prostu bardzo zrównoważony i pewny w prowadzeniu. Na ubitych nawierzchniach można nim jechać bardzo ostro, ewentualne uślizgi można łatwo opanować przeniesieniem ciężaru ciała, a jego responsywność jest jak w rowerze wyścigowym. Jeśli się ścigacie albo po prostu lubicie ostrą jazdę, Mission z pewnością spełni Wasze oczekiwania. To bardzo efektywna maszyna.
Merida ma w swoim dorobku znakomite ramy, jeśli chodzi o jakość jazdy i Mission nie jest tu wyjątkiem. Choć dotychczas skupiałem się głównie na szybkości i osiągach, konstrukcja ramy zapewnia również odpowiedni poziom elastyczności, dzięki czemu jazda jest komfortowa, niezależnie od szybkości. Opony skutecznie amortyzują nierówności, jednak Merida zadbała również o to, by wyeliminować wszelkie przejawy nadmiernej sztywności ramy i widelca.
Generalnie, biorąc pod uwagę jazdę, to bardzo imponujący rower, który łączy szybkość i osiągi roweru szosowego z wytrzymałością i wszechstronnością gravelowej maszyny, łączy je idealnie.
Rama i widelec
Podobnie jak wiele innych marek, Merida stosuje w swoich ramach różne klasy włókna węglowego. W czołowych rowerach wyścigowych wykorzystuje materiał CF5, podczas gdy w modelach z nieco niższych serii sięga po wariant CF3. Model Mission 9000 plasuje się pomiędzy nimi – jego rama oraz widelec to CF4, co zapewnia optymalne połączenie sztywności i wytrzymałości.
Merida zadbała również o przemyślane detale, takie jak schowek G.U.T. – autorskie rozwiązanie Meridy […] wewnątrz dolnej rury ramy. Choć takie rozwiązanie pojawia się obecnie w wielu rowerach, propozycja Meridy wyróżnia się starannym wykończeniem i obejmuje też dopasowaną torbę, dzięki której przewożone przedmioty nie hałasują podczas jazdy wyboistymi ścieżkami.
Rama jest kompatybilna z hakiem UDH […] i przyjmie zarówno grupy napędu 1 x, jak i 2 x. Oprócz punktów mocowania dla koszyków na bidon i tym podobnych akcesoriów rama pozwala również zamontować własny system błotników Merida – choć założenie ich wiąże się z ograniczeniem prześwitu na opony i można wtedy maksymalnie założyć opony 35-mm. Jest to jednak niewielki kompromis w zamian za większą wszechstronność.
Wszystko zostało dokładnie przemyślane, Mission plasuje się pomiędzy wspomnianym wcześniej rowerem szosowym Scultura Endurance a ściśle gravelowym rowerem Silex. Czerpie rozwiązania z obu tych konstrukcji, dzięki czemu doskonale sprawdza się na zróżnicowanych nawierzchniach.
Jakość wykonania ramy oraz widelca prezentuje się na najwyższym poziomie, a pobieżne spojrzenie do wnętrza ujawnia staranne i schludne ułożenie warstw karbonu. Inne szczegóły uwzględniają gwintowany suport BSA, pełne wewnętrzne prowadzenie przewodów […] oraz ukryty zacisk sztycy dla czystego wyglądu.
[…] Rozmiar M ma 560-mm górną rurę i 137-mm główkę ramy. Kąt podsiodłowy […] ma 73,5 stopnia, a kąt główki ramy wynosi 72 stopnie.
Widelec ma 400 mm i 45 mm offsetu, a gdy zsumuje się to wszystko, wysokość ramy wynosi 569 mm, a zasięg 391 mm […]. Baza kół ma 1013 mm, a przekrok 798 mm.
Grupa osprzętu
Model 9000 wyposażono w najnowszą 13-rzędową gravelową grupę osprzętu SRAM Force XPLR AXS, która jest rozwinięciem poprzedniej 12-rzędowej wersji.
Zestaw obejmuje korbę z 44-zębową tarczą oraz zintegrowanym pomiarem mocy powiązaną z kasetą 10-46. To bardzo szeroki zakres przełożeń, który pozwala Missionowi osiągać bardzo wysokie prędkości, bez poświęcania przełożeń do wspinaczki.
Jedną z największych zmian wprowadzonych do nowej grupy Force jest ergonomia klamkomanetek, które są teraz o wiele wygodniejsze i dają naturalne odczucia. Zwiększono również moc hamowania dzięki nowej konstrukcji wewnętrznej manetek, a zmiana przełożeń pozostaje precyzyjna i szybka […].
Pozostałe komponenty
Wiele pozostałych komponentów jest od Meridy, jak karbonowa sztyca i zintegrowany kokpit. Jednoczęściowy mostek i kierownica potęgują aerodynamiczny wygląd i osiągi Missiona, zapewniając wiele możliwości komfortowego ułożenia dłoni […]. Siodełko Prologo Nago R4 PAS to znakomity model wyścigowy, który był dla mnie bardzo komfortowy.
Koła i opony
Koła Zipp 303 XPLR S są stworzone go gravelowej jazdy, mają 54-mm obręcze o wewnętrznej szerokości 32 mm. Ich podawana waga 1610 g jest przyzwoita jak na koła z wysokimi obręczami, które muszą sporo wytrzymać […]. Jadą bardzo dobrze, są komfortowe jak na tak wysokie koła, a ich boczna sztywność idealnie pasuje do ostrej jazdy.
Marka Zipp nawiązała ścisłą współpracę z marką Goodyear, aby zoptymalizować dobór opon do swoich kół – dlatego właśnie model Mission wyposażono w model XPLR Slicks. Są to naprawdę znakomite opony: elastyczne i zapewniające odpowiednią przyczepność na szosie, a jednocześnie są wystarczająco wytrzymałe na szutry […].
Podsumowanie
[…] Jeśli szukacie roweru gravelowego, który ma w sobie szosowe DNA lub przynajmniej nie ogranicza się wyłącznie do jazdy po gładkich nawierzchniach, to zdecydowanie rower dla Was. Zachowuje efektywność i styl jazdy wyścigowej szosówki, oferując jednocześnie wszechstronność oraz stabilność potrzebne do przygód na mniej ubitych nawierzchniach. Ponadto rower jest solidnie wykonany, dobrze wyposażony i zaprojektowany, a przy tym ma dobrą cenę.
Werdykt
Gravelowa maszyna dla szosowca – wszechstronna, pełna frajdy i niezwykle sprawna".
Źródło: road.cc.
***
Zobacz szczegóły roweru tutaj.
Zobacz wszystkie modele Mission z kolekcji Merida Polska tutaj.
Zobacz szczegóły projektowe Meridy Mission tutaj.
***
Czytaj także
Nowy Mission w teście: uwielbia dobre osiągi
Mission 4000 imponuje w teście
Mission 7000 w teście: "czysta szybkość i znakomite prowadzenie"
Mission 10K z nagrodą Design & Innovation 2026!
Nowy Mission w teście: piorunująco szybki
BikeRumor Editor's Choice: Merida Mission najlepszym rowerem gravelowym 2025!
Nowa Merida Mission: rower gravelowy dla tych, którzy chcą jeździć szybko